To pochód był pierwszomajowy
przemowa Gierka i czekanie
lecz czułem już powiew odnowy
marzyłem : może coś się stanie
Słuchałem stojąc trochę z boku
W Polsce rozruchy na ulicach
I cuda dwudziestego roku
Cud zdarzył się też w Wadowicach.
Słuchałem o czwartym rozbiorze
historii ucząc się na nowo
I pomyślałem wtedy : Boże,
w tej Polsce nie jest tak różowo.
Zdjąłem różowe okulary,
ujrzałem marne perspektywy
na szczęście nie straciłem wiary
i nagle stał się cud prawdziwy.
Takie zdarzenia się pamięta :
konklawe jesiennym wieczorem
radość rodziców niepojęta,
ten taniec przed telewizorem.
A później jedno mocne zdanie
o zstąpieniu Ducha Świętego
modlitwa i wielkie przesłanie
dla ziemi i narodu tego.
I nastał cud solidarności,
śmierć ofiar, narodu cierpienie.
Papież dał hasło do wolności
i światło rzucił na zbawienie.
I nagle – zamach na papieża,
by przerwać Jego nauczanie
Zło tak znienacka Go uderza.
by zniszczyć to święte zadanie.
On powiedział: Cały jestem Twój,
cierpienie , o Zbawienie troska
o dobro w Swym życiu toczył bój
i chroniła go Matka Boska.
Dziś mówię: Chwała Tobie Panie,
bo w Jego życiu i w moim też,
zaczęło się pielgrzymowanie
Ty, Boże, znasz mnie, Ty o tym wiesz.
Ty , Panie Jezu jesteś Drogą,
zaczęły się pielgrzymki piesze,
Ty dałeś siłę moim nogom
i z tego dzisiaj tak się cieszę.
I mogłem być z papieżem razem
na Jasnej Górze w Częstochowie,
mogłem uklęknąć przed Obrazem,
a później słuchać co On powie.
I zadziwienie: Ojciec Święty
Dobrą Nowinę światu głosi,
odwiedza wszystkie kontynenty,
wolność narodom On przynosi.
Na skrzydłach samolotu leci
Z miłością, wszędzie , gdzie potrzeba,
Pokrzepia serca Bożych Dzieci
Dobrocią Słowa, mocą Chleba.
I w moim życiu były liczne
modlitwy i różne czuwania,
były wyjazdy zagraniczne,
rozmowy , Słowa rozważania.
Udział w Odnowie w Duchu Świętym,
Szkolnego katechety praca
Były czymś dziwnym , niepojętym
Wspomnienie to czasami wraca…
Lecz to nie moje są zasługi,
bo byłoby to niemożliwe,
gdyby nie On: Jan Paweł Drugi
i łaski Boże tak szczęśliwe.
To papież był niesamowity,
On przekazywał Boże Słowo
za pośrednictwem satelity
lub mówiąc wprost- „internetowo".
On był przy „Bożym telefonie",
w modlitwie zanurzony cały,
ku Bogu On kierował dłonie,
efekt tych rozmów był wspaniały.
Bóg w Swej dobroci niepojętej
pozwolił mi być w Watykanie,
a później nawet w Ziemi Świętej
i za to: Chwała Tobie Panie.
On pisał ładnie , mądrze , wiele
Prócz wzruszeń to nam pozostanie:
W nauce , pracy i w kościele
Pobożne życie i czytanie…